Mam dla Was trudną, ale ważną wiadomość...

Fanny wymyśliłam w 2015-16 roku, kiedy miałam dziewiętnaście lat i zerowe pojęcie o tym, jak działa rynek książki, więc byłam pewna, że napiszemy tę historię razem z Ann Kovską, znaną wtedy jako A.M. Chaudière, wydamy ją i pójdziemy dalej – a tymczasem minęło dziesięć lat i wciąż tu jestem, nie tylko jako pisarka, ale i wydawczyni.

Trylogię pisałyśmy we dwie, ona Rose, ja Fanny, ale od 2019 roku to ja ogarniałam ją od strony wydawniczej: wydania, dystrybucję, papier, ebooki, audio, faktury, paczkomaty i mailowanie z platformami. Odzyskiwałam prawa do pierwszego tomu, kiedy przez parę lat nie dało się go kupić nigdzie poza ofertami na Allegro czy OLX, robiłam drugie wydanie, bo pierwsze się rozeszło, i uparłam się na audiobooki, bo miałam serdecznie dość tego, że polskie les powieści funkcjonują głównie jako pdf-y z chomika.

To był dobry czas, naprawdę dobry, ale w marcu kończę trzydzieści lat i od dłuższego czasu siedzę okrakiem na dwóch życiach – w jednym piszę nowe rzeczy, w drugim w kółko obsługuję coś, co skończyłam pisać (też emocjonalnie) lata temu – więc postanowiłam z tego płotu zejść i domknąć ten etap, bo tak mi podpowiada serce. Czasami trzeba iść dalej i ja chcę to zrobić.

Sklep na tej stronie już nie działa, papierowych egzemplarzy nie ma, bo ostatnie rozeszły się na outlecie i szczerze mówiąc cieszę się, że nie muszę ich wyprzedawać na siłę. Zostały wersje cyfrowe, ale one też mają swój termin: do 31 marca 2027 na Legimi i Empik Go znajdziecie Trylogię Różaną (tomy I–III) oraz spin-off „W ich nierzeczywistości”, a Trylogię dodatkowo w wersji audio na Empik Go, do końca lutego 2026.

Po tych datach wszystko znika z platform i nie wróci, bo nie zamierzam tego wznawiać ani przenosić gdzie indziej, więc jeśli któraś z Was od lat zbiera się, żeby przeczytać tę serię…? Cóż, macie na to ostatnie kilka miesięcy. Przyciski poniżej pokierują Was do miejsc, w których Trylogia jest dostępna.

Dziękuję Wam za te dziesięć lat, za wiadomości o drugiej w nocy, za zdjęcia okładek i za to, że ktoś się tymi babkami przejmował nawet wtedy, kiedy ja miałam gorsze dni. Ta historia i przygoda na zawsze zostanie w moim sercu, mam nadzieję, że i w Waszych również.

 

A. Caligo – a teraz od lat Angela Węcka

Przewiń na górę